Kokosowo waniliowy pudding z nasion chia

Jesteście zbyt zabiegani i nie macie czasu, by przyrządzić sobie zdrowe, odżywcze śniadanie? To już przeszłość! Ten kokosowy pudding z nasion chia dostarczy wam energii oraz niezbędnych składników odżywczych i, co najważniejsze, możecie przygotować go z wyprzedzeniem, tak abyście musieli jedynie rano wyjąć go z lodówki i zanurzyć w nim łyżeczkę!

No dobra! Zdaję sobie sprawę z tego, że bezustannie wypatrujecie nowych, zdrowych i prostych przepisów, którymi moglibyście podzielić się z najbliższymi. Nie musicie więcej szukać! Przygotowałam dla was przepis na pełne składników odżywczych śniadanie, które pokochają wszyscy!

Uwielbiam przygotowywać sobie to niesamowicie proste i niezwykle pyszne danie, jakim jest kokosowy pudding z nasionami chia.

Wiem, brzmi to niewiarygodnie, jednak zapewniam, że kiedy choć raz spróbujecie i zobaczycie jak łatwy, smaczny i sycący jest to posiłek, przepis ten stanie się dla was niezawodną receptą na zdrowe śniadanie!
Pudding ten jest szczególnie dobry dla wegan, którzy chcą mieć pewność, że dostarczają organizmowi odpowiednią dawkę białka. Co więcej, teraz, kiedy jestem w połowie okresu trwania mojej pierwszej ciąży (to będzie chłopiec!), jeszcze bardziej polubiłam to danie, bo wiem, że jego składniki są dobre zarówno dla mam, jak i rozwijających się dzieci!

Znam nasiona szałwii hiszpańskiej (chia) od czasu starej reklamy, zachęcającej do kupienia małego, glinianego zwierzątka, które smarowało się ze wszystkich stron tymi nasionami, podlewało wodą i… abrakadabra! „Zwierzątko chia” pokrywało się zielonymi „włosami”. Nigdy nie pomyślałabym, że któregoś dnia będą ZJADAĆ te małe nasiona. Ale jak mawiała moja babcia: „Nigdy nie mów nigdy!”. Ach, miała rację! Kiedy w 2009 roku przeszłam na weganizm, moją obsesją stało się dowiadywanie wszystkiego o produktach superfood.

Okazało się, że te małe nasionka są uważane za jeden z najzdrowszych produktów spożywczych na świecie! Zawierają składniki odżywcze mające korzystny wpływ na nasze ciało i mózg.

Są bogatym źródłem białka, błonnika, kwasów tłuszczowych omega-3 (tych DOBRYCH tłuszczów, których wszyscy pragniemy i potrzebujemy!), witamin i minerałów. Nasiona chia dostarczają ogromnej ilości składników odżywczych i bardzo niewiele kalorii (niech mnie ktoś uszczypnie!). Uważa się, że ich spożycie zapewnia energię na długi czas. Czy wiecie, że słowo „chia” oznacza „siła” w starożytnym języku Majów? To musi o czymś świadczyć! I jak? Nabraliście ochoty na kilka malutkich ziarenek?

Ale zaczekajcie… to nie wszystko! Informacja dla pań, które chcą za wszelką cenę zatrzymać bieg czasu (jestem z wami, siostry!): nasiona chia są wprost wypchane przeciwutleniaczami!

Co to oznacza? Że ich spożycie pomaga zwalczać znajdujące się w naszym ciele wolne rodniki, które, atakując komórki naszego organizmu, przyczyniają się do procesu starzenia się i rozwoju paskudnych chorób, takich jak rak (to jedyny raz, kiedy używam tego strasznego słowa na literę R).
No dobra. Oto podstawowy przepis (w dalszej części piszę o tym, w jaki sposób możecie łączyć składniki):

Składniki:

¼ szklanki nasion chia (szałwii hiszpańskiej)
1 szklanka niesłodzonego mleka kokosowego (jeśli jesteście na nie uczuleni, możecie je zastąpić mlekiem ryżowym, mlekiem migdałowym lub jakimkolwiek innym mlekiem roślinnym)
¼ szklanki wody kokosowej
½ łyżeczki czystego ekstraktu waniliowego (zwykle dodaję go więcej, bo uwielbiam wanilię! To kolejna cecha odziedziczona po babci, która, swoją drogą, ma już 98 lat, więc… coś musi tak na nią działać!)
kawałki startego, niesłodzonego kokosa do przyozdobienia (opcjonalnie)
czarne jagody, cienko pokrojone migdały lub laska wanilii (opcjonalnie)

Sposób przygotowania:

W misce umieścić nasiona chia, wybrane mleko roślinne, wodę kokosową oraz ekstrakt z wanilii i dokładnie wymieszać za pomocą łyżki lub trzepaczki. Kiedy upewnimy się, że wszystkie nasiona są dobrze zanurzone w płynie (lubią wypływać na wierzch lub przyklejać się do ścianek miski), należy przykryć miskę i wstawić do lodówki. Dobrze jest pozwolić, by pudding chłodził się przez 2 godziny, zauważyłam jednak, że najlepiej przygotować go jeszcze poprzedniego dnia, odstawić na noc do lodówki i zjeść na śniadanie. Przed spożyciem, pudding należy jeszcze raz dobrze wymieszać, ponieważ nasiona podczas chłodzenia nabrzmiewają i mogą posklejać się.

Powyższy przepis służy do przygotowania jednej, sporej porcji puddingu. Zwykle podwajam lub potrajam ilość składników i przygotowuję miskę pełną dobroci, która czeka na mnie w lodówce, gdy dostaję napadu wilczego głodu. Tak przygotowany pudding nadaje się do jedzenia przez kilka dni, możecie więc przyrządzić go na zapas. Posiadanie czegoś gotowego do spożycia zawsze pomaga mi powstrzymać się od sięgnięcia po paczkę chipsów lub czekoladowego batonika, kiedy mam kryzys (wierzcie mi, nadal zdarza mi się po nie sięgnąć, jednak dobrze jest najpierw dostarczyć organizmowi czegoś zdrowego, by pomóc mu przetrawić wszelkie niezdrowe, przetworzone jedzenie, które BYĆ MOŻE trafi do naszego ciała w późniejszym okresie dnia).

To także moja ulubiona miska słodkości, ponieważ nasiona chia zawierają dużo białka i błonnika – składników, które, jak udowodniono, przyczyniają się do spadku wagi! (czy mogę już powiedzieć „amen”?).
Przepis ten jest również niezwykle uniwersalny! Możecie dodać do niego surowe kakao, łyżkę surowego miodu i/lub cynamonu, by nieco pomieszać smaki, albo dorzucić garść dojrzałych jagód, jeśli to akurat na nie macie ochotę. Rzecz w tym, by cieszyć się nasionami chia w różnych połączeniach!

Miłego smakowania!

Autor: Shandi Finnessey

Siła Roślin